AKCESORIA DO SZYCIA I KONSTRUKCJI BIELIZNY

at
akcesoria-do-szycia-i-konstrukcji-bielizny

Na blogach o szyciu znajdziecie wiele informacji na temat akcesoriów do szycia. Szukasz tego typu postów np. gdy zaczynasz przygodę z szyciem lub gdy chcesz się rozwijać i poznawać nowe tricki i narzędzia pracy, które Ci ją ułatwią. Tak też jest z tym postem. Lecz jest to jedyny  post w polskiej blogosferze w tematyce szycia bielizny. Dlatego jeżeli chcesz poznać akcesoria których używam, zapraszam do dalszej czytania. Jednak pamiętaj, że wiele z tych akcesoriów jest również uniwersalnymi do szycia ubrań. Część może być dla niektórych mało odkrywcza, jednak ja bez tych akcesoriów nie wyobrażam sobie sprawnej i przyjemnej pracy, zarówno podczas szycia bielizny jak i jej konstruowaniu. Natomiast jeżeli dopiero zaczynasz przygodę z szyciem, mam tu na myśli np. szycie ubrań, polecam Ci niedawno powstały artykuł na blogu JOULENKI, która skrupulatnie opisuje budżet jaki przyda Ci się do skompletowania “szyciowej wyprawki”.

 

Moje ulubione akcesoria do szycia i konstrukcji bielizny

 

Nie chcę dzielić akcesoriów na te podstawowe, niezbędne czy tylko te które są dodatkiem usprawniającym pracę. Każdy z Was zadecyduje czego chciałaby używać i czy w ogóle jest to przydatne. Niektórzy nie lubią cięcia nożem krążkowym po macie samogojącej i są zwolennikami tradycyjnych nożyc, jednak ja nie potrafię bez niego żyć. Jak widzicie, powinniście kierować się zarówno swoją wygodą jak i budżetem.

 

 

Maszyny

 

Bieliznę zaczynałam szyć na maszynie do szycia Silvercrest z Lidla.  Był to udany związek, lecz po 3 latach użytkowania zapragnęłam mieć coś lepszego. Byłam bliska kupna maszyny, kiedy to wygrałam za pierwsze miejsce w konkursie na Szyciowy Blog Roku 2017 w kategorii “Osobowość”, maszynę Łucznik Martyna. Piękna, komputerowa, idealnie dogadujemy się w temacie szycia bielizny. Obie maszyny posiadają niezbędne dla mnie ściegi do szycia bielizny, ścieg prosty, ścieg zygzak oraz ścieg trójskok. Jeżeli Twoja maszyna nie posiada ściegu typu trójskok, nie przejmuj się. Trójskok możesz spokojnie zastąpić zygzakiem. Przykładowo we wpisie jak szyć gumę obszywkową, pokazałam jak wygląda wszywanie takiej gumy przy pomocy ściegu trójskok i zygzak.

Oprócz maszyny wieloczynnościowej posiadam również Overlock Brother 2104D. Używam go głównie do szycia majtek. Zszywam wszystkie potrzebne boki na overlock’u, a wykańczam na zwykłej maszynie. Jestem zwolenniczką marki Brother, która ma dla mnie jeden z estetyczniejszych ściegów. Po prostu ładnie szyje.

 

Czym ciąć?

 

Jak wspomniałam wcześniej, uwielbiam matę samogojącą i nóż krążkowy. Jest to zestaw niezastąpiony. Kilka razy przyśpiesza krojenie materiałów czy przygotowanych konstrukcji na papierze. Tnę ostrzem do przodu i mam już piękne przecięcie. Matę samogojącą możesz wykorzystywać jak blat roboczy gdy nie masz swojego biurka i pracujesz np. na stole jadalnym. Na macie samogojącej możesz również przyklejać materiały tymczasowym klejem w sprayu o którym niedługo napiszę.

Z noży krążkowych mam te o dwóch średnicach – 28 mm oraz 45 mm. Nóż 28 mm jest jak dla mnie najbardziej uniwersalnym rozmiarem. Dobrze się sprawdzi do materiałów o średniej grubości jak i tych bardzo cienkich. Bez problemu można nim dowolnie manewrować. Nóż o średnicy 45 mm kupiłam za czasów szycia ubrań. Wtedy doskonale sprawdzał się np. do dwóch czy trzech warstw dzianiny dresowej.  Planuję dokupić trzeci rozmiar, średnica 18 mm. Idealny do cięcia konstrukcji które rysuję i modyfikuję na papierze.

Jednak mimo absolutnej miłości do noży krążkowych, w mojej kolekcji znalazło się również miejsce na nożyczki. Na pierwszym miejscu są moje wyczekiwane nożyczki do aplikacji, tzw. duck-bill. Dla mnie niemożliwym było zdobycie je na polskim rynku (chociaż w dniu publikacji tego postu, jedna osoba podpowiedziała mi, że są dostępne w jednym, specjalistycznym sklepie internetowym), dlatego otrzymałam je jako prezent od siostry mieszkającej w Anglii. Nigdy nie lubiłam ucinać zapasów materiału po wszywaniu gumek. Często zdarzało się, że haczyłam o materiał drugą stroną ostrza nożyczek. Delikatnie mówiąc, bardzo mnie to irytowało. Nożyczki podpatrzyłam u innych amerykańskich i angielskich blogerek związanych z szyciem bielizny. Idealnie sprawdzają się do ucinania zapasów na szwy, do wycinania haftowych aplikacji czy elementów z koronek.

Drugimi nożyczkami, których bardzo lubię używać są popularne również na Aliexpress, typowe nożyczki do haftu. Bardzo ostre, precyzyjne. Używam ich do ucinania nitek, tak by nie szarpać ich końców, a także do precyzyjnych oznaczeń np. na materiale.

 

 

Czym mierzyć i rysować konstrukcje?

 

Gdy coraz mocniej interesowałam się tematem konstrukcji bielizny (nie korzystam z gotowych wykrojów), zaczęłam poszukiwać dla siebie krzywików. Niestety nie stać było mnie na inwestowanie w profesjonalne zestawy krzywików. Cena była dla mnie nie do przełknięcia i postanowiłam na próbę zamówić je na Aliexpress. Przyznam, że jestem nimi bardzo miło zaskoczona. Na początku miałam jeden mniejszy, jednak z czasem, gdy moje umiejętności w konstruowaniu rozwijały się coraz mocniej, brakowało mi pewnych kształtów czy długości krzywika. Tak właśnie zakupiłam widoczny na zdjęciu zestaw trzech pomarańczowych krzywików. Bardzo często możecie je znaleźć na anglojęzycznych tutorialach o szyciu bielizny. Zamówiłam również jeszcze jeden krzywik, tym razem nieco dłuższy, dla porównania czy wygodnie będzie mi się nim posługiwać.

Do przygotowania konstrukcji czy przy krojeniu materiałów często używam różnych linijek. Pierwsza linijka to ta typowa do patchworku marki Sew Mate, do której można dokupić uchwyt stabilizujący. Polecam również drugą, tę dłuższą, którą można dodatkowo wyginać tak by zmierzyć łuki. Trzecią i ostatnią miarkę którą polecam, jest elastyczna miarka do krzywizn. Idealnie dopasuje się do każdego łuku. Tak jak ją wygniesz, tak zostaje w tej pozycji. Dzięki niej z łatwością zmierzysz fiszbinę.

 

 

Inne akcesoria

 

Poduszka prasulec, tzw. tailor’s ham, idealnie sprawdzi się gdy potrzebujesz zaprasować łuki czy miseczki biustonosza. Nie spłaszczysz w ten sposób szwów, które przy płaskim prasowaniu straciłyby swoje właściwości. Swój egzemplarz wykonałam na podstawie kombinowanego wykroju, z czterech warstw tkanin oraz wypychając go trocinami. Kształt jest idealny, a sam prasulec trzyma formę. Rozważam jeszcze zrobienie drewnianej kuli do prasowania miseczek biustonosza.

Tymczasowy klej w sprayu to moje zbawienie przy lejących i uciekających materiałach. Jest to taka fastryga w sprayu. Używa się jej w tradycyjnym krawiectwie, patchworku czy właśnie w szyciu bielizny. Najczęściej używam jej np. podczas fastrygi dwóch warstw materiału na mostku czy bokach biustonosza. Szybki i niezawodny sposób.

Ciężarki do wykrojów to kolejne akcesoria, które podpatrzyłam na zagranicznych blogach. Nie muszę ich kupować, gdyż mąż przynosi mi je z pracy. Są to po prostu podkładki pod śruby. Można je kupić w różnych wielkościach. Im większe tym cięższe. Idealnie przytrzymują mi małe elementy wykroju podczas rysowania konstrukcji czy cięcia na materiale. Kupicie je w dobrych sklepach z artykułami metalowymi czy w popularnej Castoramie.

 

 

Mam nadzieję, że dzięki tym informacjom podpatrzycie dla siebie kilka nowych akcesoriów do szycia bielizny. Jestem zwolenniczką ułatwiania sobie życia, ale także gadżeciarą, więc lubię wiedzieć wszystko i mieć wszystko to, co ułatwia mi pracę podczas szycia bielizny. Dajcie znać, czy używacie któregoś z wymienionych akcesoriów, a może mi chcecie coś polecić?