in szycie bielizny, szyciowe porady

Kurs Szycia Bielizny ultraMaszyna – część 2

at
kurs-szycia-bielizny-ultramaszyna-czesc-2

Stało się, ze łzami w oczach (dosłownie ) opuszczałam kurs ultraMaszyna. Była to niezwykła przygoda, przygoda spełniającą marzenia i dająca ogrom wiedzy. Nie jest to koniec, a początek nowych doświadczeń i moich projektów, którymi będę Was co jakiś czas raczyła na blogu i grupie. Dlatego też, zachęcam Was do realizowania i osiągania swoich celów, bo są takie miejsca jak to, które są pomostem i wielkim oparciem w wiarę w siebie i swoje możliwości, nawet jeśli robicie to tylko z pasji albo może i przede wszystkim z pasji.

Na trzech ostatnich zajęciach, miałam okazję udoskonalać mój pierwszy usztywniany biustonosz. Postawiłam na czarny klasyczny, gdzie priorytetem było dla mnie nauczenie się jak najwięcej o wykończeniach i sprawach technicznych konstrukcji i szycia usztywnianego biustonosza. Nie jest idealny, jest to pierwszy biustonosz na fiszbinie – ale jaka jestem z siebie dumna! Dodatkowo nie mogę nie wspomnieć o tych cudownych akcesoriach i materiałach, dzięki którym udało się stworzyć te piękne prace. Wszystko znajdziecie w jedynym takim sklepie SewMe.

Uwierzycie, że konstrukcja jest tak doskonała, iż czuję się w nim jak w drugiej skórze? Wszystko dzięki kochanej Joasi Lewandowskiej – instruktorki, która wspierała nas i prowadziła przez cały proces twórczy kursu. Wspaniale się z nią pracuje i nie wyobrażam sobie nikogo innego, kto mógłby ją zastąpić!

Na ostatnich zajęciach zajęłyśmy się konstrukcją i szyciem koszulki nocnej. W ciągu czterech godzin udało mi się stworzyć całą konstrukcję, skroić materiał oraz częściowo zszyć boki koronki i wykończyć lamówką dekolt. Dokończyłam ją w domu, co prezentuję Wam na końcowych zdjęciach tego wpisu. Oczywiście – leży jak ulał! Postawiłam na wersję z całkowicie odkrytą, koronkową górą. Wiem, że niektóre dziewczyny wszywały również podszewki pod koronkę. Zresztą oceńcie sami efekt!

Jak zauważyliście na samym początku, kurs szycia bielizny w ultraMaszyna, był dla mnie wyjątkową i magiczną chwilą. Chwilą, gdyż minął mi niczym kilka dni. Po takich doświadczeniach, człowiek chce więcej i więcej. Połknęłam niesamowitego bakcyla. Przyznam się szczerze, że nikt nigdy nie zaraził mnie taką chęcią do nauki w którejś z dziedzin – jak ultraMaszyna. Z czystym sercem i sumieniem polecam to magiczne, pełne pasji i profesjonalizmu miejsce.

 

Tutaj znajdziesz wpis z pierwszej części kursu szycia bielizny w ultraMaszynie.